Turystyka
Wiarygodny świadek

Po drugiej stronie wulkanu istniała inna kultura, a nieliczni jej przedstawiciele przeżyli wielki wybuch z 1815 roku, w śród nich radża, który opowiedział swoje dzieje brytyjskiemu urzędnikowi, a jego spisana relacja zachowała się do dziś. Jest to jedyny wiarygodny przekaz naocznego świadka, jakim dzisiaj dysponuje nauka. Rano zauważono trzy wyraźne slupy ognia w pobliżu wierzchołka wulkanu Tambora i już wkrótce wydawało się, że cala góra zamieniła się w morze płomieni, rozchodzących się we wszystkie strony. Tego typu dokument pomógł stworzyć dokładny obraz tego, co się wydarzyło pamiętnego dnia. Radzą zobaczył wysoką kolumnę erupcyjną, wznosząca się na duża wysokość, a potem opadającą po zboczu wulkanu pod postacią trzech strumieni rozżarzonego materiału piroklastycznego. Musiał to być rzeczywiście widok, wywołujący grozę, ponieważ opady kierowały się prosto na Sangar. Wioska została niemal całkowicie zniszczona. Radzą widział, jak wiry powietrzne unosiły w górę ludzi, drzewa i domy. Opis tych wirów przypomina opis opadów piroklastycznych, niszczących wszystko na swojej drodze. To, co wyrzucił wulkan zakryło okolicę warstwą o grubości trzech metrów. Nielicznych, którzy uniknęli natychmiastowej śmierci czekała powolna śmierć z głodu. Popioły zasypały linię grzybową, zabijając wszystko, co żyło w morzu, więc nawet to źródło pożywienia zostało zniszczone.
Cytat dnia
“ Wedle znanego przysłowia , należy chwalić nasze narodowe bogactwo kulturalne.
W Polsce znajduje się bardzo wiele miejsc wartych odwiedzenia oraz zwiedzenia. Możemy poszczycić się wielowiekową tradycją , w związku z czym ilość ciekawych obiektów jest bardzo duża. ”